Feminatywy to nie żaden współczesny wymysł. Są stare jak sama polszczyzna. Przez wieki w nasze kulturze dominowali mężczyźni, dlatego feminatywy nie były szczególnie popularne – ale nikt nie podważał ich poprawności i zasadności.
Sytuacja zmieniła się w momencie, kiedy kobiety zaczęły walczyć o swoje prawa. Dzięki sufrażystkom stały się bardziej widoczne w dyskursie publicznym – a co za tym idzie, również w języku. Kolejnym przełomem był czas I i II wojny światowej. W tym trudnym okresie kobiety masowo wchodziły na rynek pracy, zastępując walczących na froncie mężczyzn – żeńskie nazwy zawodów zaczęły się więc upowszechniać.
A potem nastały czasy komunizmu, era ludzi pracy. Aby „zrównać” kobiety z mężczyznami w sferze zawodowej, zaczęto używać wobec nich określeń w rodzaju męskim. Walka z dyskryminacją przez wykluczenie przyniosła skutki, które możemy obserwować dzisiaj.
A więc… nowomową prędzej możemy określić generyczne formy męskie niż feminatywy. Przytaczając ten argument, przeciwnicy i przeciwniczki feminatywów strzelają do własnej bramki. 😉 5️⃣:0️⃣.
PSYCHO-LOSZKA, HE, HE
Niektóre feminatywy mogą brzmieć zabawnie, ale wszystko jest kwestią przyzwyczajenia. Kultura, w której przez lata kształtował się nasz język, jest kulturą patriarchatu. Kobiety zaczęły wchodzić na rynek pracy i brać czynny udział w życiu publicznym mniej więcej sto lat temu – z perspektywy języka nie jest to wcale długo. Zanim „osłuchamy się” z feminatywami minie jeszcze sporo czasu, ale jesteśmy na dobrej drodze.
6️⃣:0️⃣.
WOLĘ BYĆ PANIĄ DOKTOR, NIE DOKTORKĄ
To argument, z którym nie ma co dyskutować. W komunikacji powinniśmy się kierować przede wszystkim empatią, więc zwracajmy się do drugiej osoby tak, jak sobie tego życzy. Bądźmy dla siebie mili.
6️⃣:1️⃣ dla feminatywów! 🎉
A są na to jakieś badania?
Oczywiście. Jednym z najbardziej znanych badań nad wpływem języka na postrzeganie rzeczywistości jest Draw a scientist test (DAST). Dzieci w wieku przedszkolnym oraz uczniowe i uczennice klas 1-5 zostali poproszeni o narysowanie naukowca (draw a scientist). 51% grupy stanowili chłopcy, 49% dziewczynki.
Z 4807 zebranych na przestrzeni 11 lat (1966-1977) rysunków tylko 28 przedstawiało naukowczynie. To 0,6% (szczegóły dotyczące badania znajdziecie tutaj).
Język kształtuje rzeczywistość – badanie banku BNP Paribas na temat feminatywów
Badanie ilościowe przeprowadzone w 2022 roku przez bank BNP Paribas dowodzi, że rodzaj, w jakim zapiszemy nazwę stanowiska, wpływa na postrzeganie przedstawicieli poszczególnych zawodów. Badanie zostało podzielone na 2 części: pierwszą grupę badawczą stanowiły dzieci, drugą – dorośli.
Badanie w grupie dzieci
Podobnie jak w teście Draw w scientist, dzieci miały za zadanie przygotować rysunek.
Grupa eksperymentalna rysowała:
naukowca,
pilota,
policjanta.
Grupa kontrolna rysowała:
osobę, której pracą jest prowadzenie eksperymentów naukowych,
osobę, która pilotuje samolot,
osobę, która chodzi w mundurze i łapie złodziei.
Jakie były wnioski?
Przy neutralnych formach rodzajowych rysunki przedstawiające kobiety pojawiały się 2 razy częściej – czyli gdy zamiast o „pilocie” mówiono o „osobie, która pilotuje samolot”, udział kobiet w rysunkowych reprezentacjach wzrósł z 20% do 40%.
Dziewczynki oraz starsze dzieci (z klas 4-8) łatwiej dopuszczają możliwość wykonywania danego zawodu przez kobiety – nawet gdy zastosowano męską nazwę zawodu, kobiety były rysowane częściej.
Gdy dziewczynki rysowały „osobę, która...”, w ich pracach rysunki kobiet wyraźnie dominowały nad rysunkami mężczyzn. To naturalny efekt psychologicznego preferowania reprezentacji własnej płci. Efekt ten słabł jednak w tej grupie w wypadku użycia formy „pilot” czy „policjant”.
Badanie w grupie dorosłych
W ramach badania zapytano grupę dorosłych o ich zdanie na temat feminatywów. Na podstawie odpowiedzi ustalono m.in., że:
prawie 40% dorosłych przejawia przynajmniej umiarkowany entuzjazm wobec feminatywów (najwięcej wśród kobiet i osób młodszych),
68% Polek i 65% Polaków uważa, że lepiej powiedzieć pani prezes niż prezeska i pani minister zamiast ministra,
54% kobiet i 60% mężczyzn uważa, że niektóre żeńskie nazwy stanowisk brzmią nienaturalnie i dziwnie...
... ale jednocześnie 52% kobiet i 46% mężczyzn uznaje, że żeńskie nazwy to coś, do czego musimy się przyzwyczaić.
Szczegóły badania znajdziecie tutaj: Jak język kształtuje rzeczywistość? Badanie banku BNP Paribas na temat feminatywów
Dlaczego niektóre nazwy zawodów brzmią dziwnie w wersji żeńskiej, a inne zupełnie naturalnie? Odpowiedź na to pytanie przynosi nam kolejne badanie…
Feminatywy na rynku pracy – badanie przeprowadzone przez Grupę Pracuj
W 2021 roku Pracuj.pl i Fundacja Sukces Pisany Szminką przeprowadziły badanie dotyczące feminatywów na rynku pracy.
Możemy w nim przeczytać m.in. o tym, że istnieje widoczna zależność między prestiżem stanowiska a chęcią używania żeńskiej formy jego nazwy. Oznacza to, że naturalnie użyjemy feminatywów w przypadku zawodów takich jak sprzątaczka, asystentka, sekretarka czy pielęgniarka, ale już prezeska, premierka, naukowczyni czy sędzina bardzo często są poza polem naszej akceptacji. (Na marginesie – sędzina to kobieta, która pracuje jako sędzia, a nie żona sędziego. We współczesnej polszczyźnie nie nadajemy już kobietom określeń na podstawie zawodu, jaki wykonuje ich mąż).
Zależność między rangą stanowiska a użyciem feminatywów wynika najprawdopodobniej z tego, że w przeszłości niewiele kobiet wykonywało zawody związane z dużym prestiżem. Były one zarezerwowane dla mężczyzn – a więc żeńskie formy nazw tych stanowisk nie występowały w języku. Za parę lat prezydentki i prokuratorki prawdopodobnie przestaną nas dziwić.
Jakie inne wnioski płyną z badania?
89% badanych kobiet uważa, że żeńskie nazwy stanowisk powinny być używane powszechnie, na równi z męskimi.
73% kobiet badanych przez Pracuj.pl uważa, że żeńskie nazwy stanowisk są ważne i określają funkcję zawodową, jaką pełni kobieta, na tych samych zasadach jak w przypadku mężczyzn.
78,5% badanych kobiet deklaruje, że używa feminatywów zawsze lub często.
76% badanych chciałoby mieć wpływ na nazwę swojego stanowiska (np. na to, żeby móc użyć w nim słów pasujących do płci).
78% kobiet uważa, że w żeńskie formy nazw stanowisk powinny występować w ogłoszeniach o pracę tak samo często jak ich męskie odpowiedniki.
Informacje o badaniu znajdziecie tutaj: Feminatywy na rynku pracy. Badanie przeprowadzone przez Pracuj.pl
Słowa mają moc
W świetle badań jasno widzimy, jak ważną rolę w budowaniu rzeczywistości odgrywa język. W przypadku tworzenia przekazu marki żeńskie formy wyrazów mają równie ważne znaczenie.
Inkluzywność i personalizacja to dwa elementy, które już od kilku lat królują na listach trendów. Nie da się ich wdrożyć do strategii komunikacyjnej marki bez zastosowania feminatywów. Nie da się przecież mówić do kobiet bez mówienia do kobiet.
To, jak szybko obecność kobiet w języku stanie się czymś naturalnym, w dużej mierze zależy właśnie od tego, jaką drogę w swojej komunikacji wybiorą marki. Czy będą mówiły tylko o klientach, czy zaczną zauważać również klientki? Czy wszystkie komunikaty będą tworzone w rodzaju męskim, a może staną się neutralne płciowo? Szeroko rozumiane treści marketingowe otaczają nas z każdej strony – to rodzaj przekazu, z którym, chcąc nie chcąc, mamy do czynienia każdego dnia. Nakłada to na marki pewną odpowiedzialność – poprzez przekaz, jaki budują, tworzą nie tylko swój “świat”, ale również wpływają na rzeczywistość, w której wszyscy funkcjonujemy.
Jeśli więc kiedykolwiek przez Waszą głowę przebiegnie myśl, że feminatywy to “tylko” słowa i nie mają większego znaczenia, spójrzcie w oczy naszej słynnej naukowczyni…